Czy drobni wydawcy internetowi mogą zarobić na reklamie?

Dodano: 2010-03-10 | Autor: Arek Bilski | Tagi: , , , , , | Komentarzy: 6 »

Kiedyś podział ról na rynku reklamy internetowej był stosunkowo prosty. Najwięcej do powiedzenia miały portale, które generowały największy zasięg i miały najwięcej użytkowników. Obok nich były sieci reklamowe, konkretnie trzy – Adnet, IDMnet i ARBO -, które zrzeszały mniejsze i większe witryny, budowały wokół nich reklamowe produkty zasięgowe i jako tako konkurowały z portalami. Byli jeszcze brokerzy, a właściwie jeden zasadniczy czyli CR Media. A domy mediowe, agencje i klienci końcowi kupowały od tych podmiotów reklamy w internecie. To oczywiście pewne uproszczenie, ale z grubsza tak to wyglądało. A teraz? Portale nadal mają się dobrze. Duże, ogólne sieci reklamowe poza ARBO praktycznie nie istnieją, a instytucja brokera odchodzi (odeszła?) do lamusa. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Ciekawi mnie tylko jak to wpłynie na drobnych wydawców i właścicieli stron internetowych.

Portale na naszym rynku to zupełnie inna liga. Mają największe możliwości, największy potencjał i zasięg. Posiadają własne, bardzo skuteczne biura sprzedaży, dobre kontakty w domach mediowych i to do nich trafia lwia część budżetów reklamowych. Trudno to zmienić. Kiedyś kąsały ich ogólne sieci reklamowe, takie jak Adnet, IDMnet i ARBOmedia. Zrzeszały drobne, średnie i czasami duże witryny i starały się konkurować z portalami. Sieci były często jedyną nadzieją dla drobnych właścicieli witryn na jakikolwiek przychód z reklam. Samodzielne sprzedawanie reklamy nie jest proste. Trzeba mieć zaplecze technologiczne (adserwer), własne kanały sprzedaży… dla wielu to nieosiągalne. Sieci – dobre czy złe – dawały jakąś szansę. Teraz sieci reklamy internetowej, przynajmniej te ogólne, tzw. horyzontalne, znacznie straciły na znaczeniu. Kłopoty Adnetu i całej grupy do której sieć należy są powszechnie znane. Kiedyś największa sieć w Polsce wkrótce może przestać istnieć, takie przynajmniej są spekulacje. Nie wiadomo w jakim kierunku zmierza IDMnet, która raczej bardziej zainteresowana jest w otwieraniu kolejnych sieci tematycznych niż rozwijaniu tego, co kiedyś było podstawą jej biznesowego funkcjonowania. Jedynie ARBO stanowi wyjątek, rozwija się na potęgę, chyba także dzięki słabości dotychczasowych konkurentów. Ale pozycja monopolisty niekoniecznie jest dobra dla małych i średnich witryn zrzeszonych w tej sieci. Wszak nie ma dla ARBO alternatywy, a skoro nie ma to ARBO na więcej niż normalnie może sobie pozwolić.

Co zatem mają zrobić wydawcy serwisów internetowych? Samodzielna sprzedaż reklamy odpada. Rozwiązania typu AdTaily to zupełnie inna półka, to coś dla blogów, drobnych serwisów (takich jak np. admagazine). Sieci afiliacyjne? Zdecydowanie nie. Przyznam, że wiązałem z reklamą w modelu CPA duże nadzieje i cieszyła mnie ostra konkurencja wśród sieci afiliacyjnych. Ale dla wydawców ten model się raczej nie sprawdza i dochody jakie przynosi są mizerne. Niedawno swoje doświadczenia z Novem opisał Grzegorz Marczak z Antyweb.pl. Sieci afiliacyjne i reklama rozliczana za efekt to dobre rozwiązanie dla samych sieci afiliacyjnych jaki i reklamodawców. Dla wydawców chyba już nie.

Co więc pozostaje? Są jeszcze sieci tematyczne, tzw. wertykalne, które koncentrują się na wąskich obszarach. Ale czy są one w stanie udanie konkurować z portalami? Wygląda na to, że perspektywy zarabiania na reklamie internetowej dla drobnych wydawców nie rysują się dobrze.

Podobne wpisy:

  1. Zapomniane projekty – AdPortal
  2. Sieci afiliacyjne w edukacyjnym natarciu
  3. Novem wprowadza reklamy ofertowe, a Afilo reklamy video
  4. Nowy dyrektor w Afilo


Komentarzy: 6 dla “Czy drobni wydawcy internetowi mogą zarobić na reklamie?”

  1. 1 dm  2010-03-11, o godzinie 22:04

    Adtaily to był strzał w dziesiątkę Agory. Myślę, że właśnie do tego typu sieci będą miały dużą dynamikę wzrostu w najbliższym czasie. Przede wszystkim ze względu na drobnych reklamodawców, którzy do tej pory wydawali pieniądze na Google, teraz mają alternatywę. Jest szansa, że więksi reklamodawcy też z czasem zaczną korzystać z tego typu rozwiązań, pod warunkiem, że sam system zaoferuję im więcej w kwestii możliwości zarządzania kampaniami, udostępni więcej formatów samej reklamy no i oczywiście będzie miał odpowiednio duży zasięg.

  2. 2 Arek  2010-03-12, o godzinie 8:39

    AdTaily to bardzo dobre rozwiązanie. Zgadzam się. Ale mimo wszystko funkcjonalnie jest baaardzo ograniczone. Duże kampanie prawie nieosiągalne, więc reklamodawcy, duzi reklamodawcy raczej nie traktują tego poważnie. A w dodatku tylko jedna prościutka forma reklamowa. Jeżeli AdTaily popracuje nad nowymi formatami i możliwościami optymalizacji kampanii to może odegrać większą rolę. Teraz jeszcze nie.

  3. 3 dm  2010-03-12, o godzinie 17:13

    Już istnieją podobne rozwiązania, które dają większe możliwości zarówno reklamodawcom jak i wydawcom – ad4mass.pl .Problem jednak w tym ze za nimi nikt nie stoi, a sukces takich systemów to masowy zasięg. Moim zdaniem czołowe portale zasięgowe powinny zastanowić się nad podobnym rozwiązaniem, pozwoli im to na dywersyfikacje przychodów i na rozszerzenie swojej oferty. Często marnotrawi się środki i czas na naprawdę „kretyńskie projekty”, tutaj mamy do czynienia z dobrym produktem na który będzie coraz większe zapotrzebowanie.

  4. 4 Marcin Kowalik  2010-04-30, o godzinie 8:41

    Ja na swoim przypadku mogę potwierdzić że produkt dobrze dobrany do tematyki strony konwertuje przepięknie.

    Dlatego namawiam Wydawców nawet tych mniejszych z treściami finansowymi do naszej sieci affiliand.pl.

    pozdrawiam

  5. 5 Marcin Kowalik  2010-04-30, o godzinie 8:41

    Przepraszam za pomyłkę – affiliando.pl

  6. 6 Robert Walicki  2010-07-05, o godzinie 11:08

    Ze swojej strony polecam system do obsługi reklamy online Admatik (www.admatik.pl). Adresowany jest do mniejszych wydawców, którzy chcą sami obsługiwać i sprzedawać swoją powierzchnię reklamową. Dzięki automatyzacji procesu emisji reklamy jest to rozwiązanie korzystnie dla mniejszych wydawców.


Zostaw komentarz