Śledzik wypłynął na szerokie wody. Czy utrzyma się na powierzchni?

Dodano: 2009-09-09 | Autor: Anna Homa | Tagi: , , , , , | Komentarzy: 2 »

Oficjalny start Śledzika, czyli funkcjonalności mikroblogowej Naszej-Klasy.pl, za nami. Zakończył się okres wewnętrznych testów i każdy użytkownik NK może śledzić i być śledzonym. Czy użytkownicy najpopularniejszej w Polsce społecznościówki przekonają się do Śledzika?

Ten mikroblog czy też webowy komunikator jest zintegrowany z witryną, nie wymaga tworzenia dodatkowego profilu, a wszyscy znajomi znajdują się od razu w kontaktach. Można oczywiście “odhaczyć” obserwowanie wpisów znajomego. Do grupy osób śledzonych dodać można również internautów spoza listy znajomych. W menu jest także miejsce na “osoby polecane”, które mogą być dla użytkownika atrakcyjne do śledzenia i które warto dodać do listy obserwowanych (m.in. Anna Dymna czy Krzysztof Ibisz)

Maksymalna długość wiadomości, które można publikować w Śledziku to 250 znaków. Wiadomości nie można tagować, nie ma możliwości też stworzenia kanału RSS. Nie ma możliwości podglądu wszystkich wpisów na podobieństwo bliposfery z serwisu Blip.pl. Okno z ostatnimi wpisami na Śledziku dostępne jest również na profilu w serwisie NK.

Potrzeby komunikacyjne naszych Użytkowników stale rosną. Codziennie wymieniają oni blisko 25 milionami różnych informacji. Wychodząc naprzeciw tym aktywnościom, oddajemy im narzędzie, które w jeszcze bardziej efektywny sposób pozwoli pozostawać w kontakcie. Staramy się przekształcić NK w wielokanałową platformę komunikacyjną. Wdrożenie Śledzika to jeden z ważniejszych etapów tych przemian – zauważył Dominik Kaznowski, pełnomocnik zarządu ds. marketingu & PR.

Po pierwszych godzinach użytkowania Śledzika widać, że nie wszystkim internautom podoba się nowa funkcjonalność. Czy Naszej-Klasie uda się przekonać swoich userów do idei mikroblogowania? Czy Śledzik będzie czymś więcej niż tylko komunikatorem?

Podobne wpisy:

  1. Nasza Klasa uruchomi wewnętrzny komunikator NKtalk
  2. Co-robie.pl: kolejny klon Twittera i Blipa


Komentarzy: 2 dla “Śledzik wypłynął na szerokie wody. Czy utrzyma się na powierzchni?”

  1. 1 bebe  2009-09-11, o godzinie 11:23

    Warto zwrócić uwagę, że użytkownicy NK protestuję i likwiduję profile za każdym razem, kiedy w serwisie zachodzą jakieś zmiany.

    Prawda jest taka, że jest to nieliczna garstka osób w porównaniu z liczbą osób, które akceptują zmiany. Media mają jednak temat, o którym trzeba napisać, bo przeciez to Nasza-Klasa itp. Skutek jest taki, że z fanaberii garstki nastolatków rodzi się ogólnokrajowy protest :)

    Bardzie niepokojące są doniesienia na temat sposobu radzenia sobie NK z niesfornymi użytkownikami, którym nie podoba się Śledzik. Masowe odcinanie kont to – co najmniej – idiotyczne podejście do relacji użytkownik-serwis. NK powinna jednak pamiętać o tym, że gdyby nie userzy – nawet jeśli są idiotami – to serwis nie miałby prawa przetrwać.

  2. 2 Przemek Bazanowski  2009-09-11, o godzinie 16:54

    “Po pierwszych godzinach użytkowania Śledzika widać, że nie wszystkim internautom podoba się nowa funkcjonalność. ”

    Funkcjonalność? Raczej się przyda większości. Jednak użytkownikom nie podoba się, gdy wchodzi się im na głowę (czyli na ich profil, który uważają za własność). Nie pytając użytkowników włączyli każdemu śledzika, w miejscu gdzie wcześniej były zdjęcia ich znajomych. Zmieniań taki boks dla przyzwyczajonych, na nowy “śledzik” to jak zabrać dziecku jego zabawki i postawić stertę książek.

    Gdyby delikatnie umieszczono śledzika z propozycją korzystania z niego, na pewno użytkownicy nie zareagowali by gwałtownie i z taką złością jak ma miejsce. Fakt faktem, szum się zrobił, ogromny. Jednak jego negatywna forma zniechęca pozostałych! To tak jak z grono.net (gowno.net).

    Zdanie oczywiste, ale nie każdy je chyba rozumie: Użytkownik jest dla nas przyjacielem!


Zostaw komentarz