LastSecond.ad, czyli jak uratować zagrożoną kampanię
Dodano: 2009-06-12 | Autor: Anna Homa | Tagi: Agnieszka Stelmaszczyk, B2B, Giełda Mediowa, Last Second | Brak komentarzy »
Wystartowała wersja beta nowej platformy aukcyjnej – Lastsecond.ad, przeznaczonej do sprzedaży ofert mediowych last minute, ofert, których nie udało się sprzedać w przewidzianym terminie, a o które warto powalczyć. Platforma działać będzie na zasadzie aukcji o charakterze B2B: przeznaczona jest tylko dla uczestników rynku mediowego.
Last Second jest platformą, dzięki której nabywców mogą znaleźć “zagrożone” kampanie i oferty reklamowe, umożliwiającą sprzedającym wystawianie ofert mediowych, do których dostęp natychmiast będą mieli wszyscy potencjalni kupujący. Zainteresowani zakupem mogą w prosty sposób przeglądać, wyszukiwać, porównywać i licytować prezentowane oferty reklamowe, a dzięki formie aukcji sprzedający mają szansę uzyskać najwyższą możliwą cenę.
“Lasty” żyją krótko. Wiemy, jak trudno biurom reklamy realizować założone cele w czasach spadku koniunktury. Dziś oferty last minute zyskują na znaczeniu, mogą istotnie podreperować przychody danego medium. Dlatego oddajemy naszym partnerom do dyspozycji narzędzie, które w znaczący sposób ułatwi ich zadanie: możliwość sprzedaży online. Wiem, że taki sposób sprzedaży mediów może się niektórym wydać rewolucyjny, ale uważam, że przyszedł na to czas. E-commerce to przyszłość. Jeśli całe linie produkcyjne a nawet świeże tulipany z Holandii mogą być sprzedawane via Internet, to media tym bardziej! – podkreśla Agnieszka Stelmaszczyk, prezes spółki Giełda Mediowa, właściciela serwisu Lastsecond.ad
Jak podkreślają założycielki Last Second, giełda nie jest pośrednikiem ani brokerem. Sprzedający i kupujący zachowują pełną kontrolę nad przebiegiem transakcji. Uczestniczą w niej tylko podmioty zajmujące się sprzedażą lub zakupem kampanii reklamowych: agencje reklamowe, domy mediowe, agencje interaktywne, agencje PR oraz biura reklamy mediów i inni dysponenci powierzchni reklamowej.

Oto kilka pytań, jakie zadaliśmy Agnieszce Stelmaszczyk, prezes Last Second:

Widoczna w sieci jest wersja testowa. Kiedy serwis wystartuje w pełni?
Dostępna wersja testowa umożliwia użytkownikom zapoznanie się z informacjami o działaniu giełdy oraz rejestrację. Ostateczny termin rozpoczęcia sprzedaży uzależniony jest od zebrania pierwszej “puli” ofert do zaoferowania Kupującym. Mamy już pierwsze deklaracje zainteresowanych mediów i planujemy optymistycznie start sprzedaży na koniec czerwca (termin do potwierdzenia).
Czy na naszym rynku jest zapotrzebowanie na tego typu usługi? Czy są już pierwsi chętni do korzystania z serwisu?
W chwili obecnej prowadzimy szereg rozmów z dostawcami mediów, nie chcemy zapeszyć, ale pierwsze reakcję są naprawdę zachęcające. Zaczynamy od rozmów z największymi graczami na rynku – głównymi koncernami i domami mediowymi. W kolejnym kroku podejmiemy działania mające na celu prezentacje projektu dla mniejszych i niszowych mediów oraz agencji reklamowych, agencji interaktywnych i reklamodawców bezpośrednich. Trzeba zwrócić uwagę, ze aktualnie sprzedaż i zakup mediów jest prowadzona bardzo tradycyjnie – negocjacje handlowe miedzy największymi partnerami, spotkania i prezentacje oferty prowadzone za pomocą zespołu handlowego. W trudnych czasach – z jednej strony jest presja na obniżanie kosztów, z drugiej handlowcy (a po drugiej stronie planujący i kupujący media) mają paradoksalnie więcej pracy bo trzeba ciężko walczyć o każdą złotówkę. Nasza platforma pozwala na obniżenie kosztów transakcyjnych, skoncentrowanie działań zespołów handlowych na kluczowych zadaniach, natomiast przekazanie sprzedaży ofert zagrożonych, ofert na ostatnia dosłownie chwilę, ofert dla których trzeba wygenerować bardzo dużo kontaktów handlowych na jedną sprzedaż – na platformę internetową.
Na jakie korzyści mogą liczyć korzystający z serwisu?
Lastsecond.ad jest pionierskim rozwiązaniem, więc liczymy się z tym, że początki mogą być trudne. Niemniej jednak nasza platforma niesie naprawdę wymierne korzyści dla obu stron rynku i liczymy na to, że zostaną one docenione. Sprzedający mogą uzyskać atrakcyjną cenę, ustaloną przez rynek i dotrzeć w szybkim czasie ze swoją ofertą do potencjalnych klientów. Kupującym oferujemy szybką i łatwą możliwość przeglądania, porównywania i zakupu naprawdę atrakcyjnych ofert.
Czy poza prowizjami od transakcji będą Państwo w inny sposób zarabiać na tym serwisie?
W chwili obecnej planujemy pobierać opłaty za wystawienia aukcji oraz prowizję od zakończonej sukcesem transakcji. Czy pojawią się inne możliwości i czy będziemy z nich korzystać, trudno powiedzieć. Czas pokaże.
Gdzie znajdzie się Last Second za pięć lat?
Budowa serwisu jest oparta na udostępnianiu prostych, ale jednocześnie na chwilę obecną niedostępnych na rynku, użyteczności dla osób zajmujących się reklamą. Liczymy na to, że ten model transakcyjny się przyjmie i na dzień dzisiejszy to jest nasz podstawowy cel. Co będzie dalej? Pomysłów mamy wiele, ale w tej chwili zachęcenie jak największej ilości użytkowników jest najważniejsze. Za 5 lat? Na świecie jest wiele krajów gdzie z powodzeniem można by implementować nasz pomysł. Kto wie?
Źródło: inf. prasowa
Brak podobnych wpisów

Zostaw komentarz