Epuls.pl ogłasza rewolucję i wprowadza Rock’ad’Rolla

Dodano: 2009-05-06 | Autor: Arek Bilski | Tagi: , , , , , , , , , | Komentarzy: 2 »

Jeden z najdłużej działających polskich serwisów społecznościowych epuls.pl został dziś udostępniony w nowej wersji. Biorąc pod uwagę skalę zmian można mówić o zupełnie nowym epulsie. O nowościach, obawach i reakcjach użytkowników, a także o tym czym jest Rock’ad’Roll rozmawiamy z Michałem Dyrdą odpowiadającym za marketing serwisu.

Zmiany w należącym do wydawnictwa G+J Polska serwisie firmowane są w komunikacie jako rewolucyjne. Faktycznie, skala zmian jest tak duża, że można mówić o zupełnie nowym serwisie. Grafika i layout, a nawet logo jest nowe i zupełnie niepodobne do starego serwisu. Czy taka radykalna zmiana to dobre posunięcie w przypadku mającego blisko milion użytkowników (dane według ostatniego Megapanelu mówią o 959 000 RU) serwisu społecznościowego? Podobny krok pociągnął w dół i tak kiepsko się mające Grono. Strategia ryzykowna, ale przedstawiciele serwisu twierdzą, że zabezpieczyli się przed tym i zmiany testowali na ponad tysiącu użytkowników.

Widoczne zmiany, głównie w obszarze grafiki i struktury serwisu, to ponoć część większej całości. Nowy epuls.pl ma też zmienić charakter. Ma być nowocześniejszy, ostrzejszy i bardziej kontrowersyjny. Szefowie serwisu deklarują ostrą walkę o młodego użytkownika i pójście w kierunku serwisu opiniotwórczego i trendotwórczego. Widać wyraźnie silną motywację do walki o użytkownika poniżej osiemnastego roku życia i chęć rywalizacji w tej grupie wiekowej z Naszą-Klasą.

Epuls.pl to serwis w pewnym sensie wyjątkowy na naszym rynku. O ile często przegrywał z innymi społecznościami na polu oglądalności, popularności czy liczby użytkowników, to bił ich na głowę pod względem tak zwanej monetyzacji czyli po prostu zarabianiu. A o tym, że przekucie liczby internautów w żywą gotówkę jest zadaniem niełatwym, wiele większych serwisów boleśnie się już dowiedziało. Epuls.pl od początku działalności posiadał własną wirtualną walutę – tak zwane pulsary, które trzeba było kupić za prawdziwe pieniądze – i często jako pierwszy wprowadzał różne nowinki przynoszące konkretne pieniądze. Tak było choćby z wirtualnymi prezentami, które potem podchwyciły inne polskie społeczności (choć tak w ogóle pierwsze wirtualne prezenty były w Facebooku). Jeszcze niedawno szefowie firmy oficjalnie mówili, że 75 procent przychodów pochodzi z opłat od użytkowników, a tylko 25 procent z reklam.

Teraz epuls.pl też wprowadził nowość w swojej wirtualnej ekonomii i wraz z nowym serwisem zaprezentował Rock’ad’Roll. Co to jest? To system wewnętrznej reklamy kontekstowej, połączenie programu zarobkowego i reklamowego inspirowany AdWords i AdSense.

O Rock’ad’Rollu, nowej wersji, reakcjach użytkowników i rywalizacji z Naszą-Klasą rozmawiamy z Michałem Dyrdą, który odpowiada za marketing serwisu i jest jednym z twórców nowej strategii serwisu.

Na pierwszy rzut oka nowy epuls.pl w niczym nie przypomina starego. Skąd tak duża zmiana? Czy wymusiła ją sytuacja czyli spadek liczby użytkowników i monopol Naszej-Klasy? Z drugiej strony jednak według ostatnich badań Megapanelu liczba użytkowników zbliżyła się do miliona.

epuls.pl to najstarszy serwis społecznościowy dla młodzieży, powstał jeszcze przed erą Web 2.0. Był i jest liderem innowacji w zakresie serwisów społecznościowych. Tą pozycję chcemy utrzymać i znów wyznaczyć punkt odniesienia dla konkurencji. Fakt, nie udało nam się zyskać takiej popularności jak Nasza-Klasa, jednak nasz produkt kierowany jest do ludzi młodych, nie ma w nim rodziców i nauczycieli. Nasza-klasa jest dla nas największym konkurentem, tym bardziej teraz, kiedy dostosowuje produkt do potrzeb młodszych użytkowników. Wierzymy jednak i wiemy, że nasz serwis jest lepszą propozycją dla młodych ludzi. Jest dynamiczny, kreatywny, posiada systemy i funkcjonalności spełniające wyrafinowane potrzeby młodzieży w zakresie komunikacji, interakcji i rozrywki. Nowa jakość, nowy epuls.pl jest pierwszym dużym krokiem do odbudowy pozycji niekwestionowanego lidera w branży.

Nie boicie się reakcji użytkowników? Epuls.pl szczycił się do niedawna bardzo lojalną społecznością. Użytkownicy generowali bardzo dużo odsłon i spędzali wiele czasu na serwisie. Nie sądzicie, że taka rewolucja zniechęci ich do serwisu i definitywnie przestaną z niego korzystać.

Reakcja użytkowników na pewno będzie emocjonalna, wynika to właśnie z dużego zaangażowania w serwis. Jednak przygotowaliśmy się do tego bardzo starannie. Śledziliśmy działania polskich i światowych serwisów społecznościowych, które w ostatnim roku przeprowadzały duże zmiany. Uczyliśmy się na błędach innych. Dwa miesiące przez uruchomieniem nowej wersji zaczęliśmy przyzwyczajać użytkowników do nowej komunikacji. Przeprowadzaliśmy eventy internetowe (np. akcja na Prima Aprilis) w nowym layoucie, z nowym copywritingiem. Miesiąc temu uruchomiliśmy akcje na serwisie „popieram zmiany”, gdzie przedstawialiśmy użytkownikom nowy layout i nowe funkcjonalności. Użytkownicy mogli wyrazić swoje wsparcie dla tych zmian. Odzew był niesamowity ponad 50.000 ludzi zdecydowało się aktywnie poprzeć zmiany i umieścić oficjalną etykietę na swoim profilu. W ostatnich dniach udostępniliśmy wersję beta serwisu dla ponad tysiąca naszych beta-testerów. Z tego co pisali epulsowicze, użytkownicy odwiedzali beta-testerów w domach by móc pobawić się nowym epulsem.

Do kogo właściwie adresowany jest nowy epuls.pl, do jakiej grupy wiekowej? Zmiana serwisu ma podobno oznaczać też zmianę polityki wobec użytkowników, chcecie być bardziej opiniotwórczy i trendotwórczy. Jak chcecie to zrobić?

Do naszego biznesu podeszliśmy z „białą kartką”. Przeanalizowaliśmy sytuację rynkową (po rewolucji jaka dokonała Nasza-klasa), analizowaliśmy potrzeby naszych użytkowników ich strukturę itd. Nasz serwis skierowany do młodzieży w wieku szkolnym. Zmiana serwisu to pierwszy krok zmiany komunikacji w ogóle. Nasz serwis nigdy nie był tylko narzędziem, zawsze angażował ludzi i proponował im ciekawe przedsięwzięcia. Chcemy iść świadomie w tą stronę. Będziemy prowadzić wspólnie z użytkownikami wiele akcji rozrywkowych, edukacyjnych. Będziemy bardzo dynamiczni i odważni w komunikacji. Chcemy docenić kreatywny potencjał użytkowników – już zaczęliśmy sponsorowanie ciekawych inicjatyw i pojawiających się trendów, angażujemy się młodzieżową scenę muzyczną, pomagamy też polskiemu systemowi edukacji. Będziemy łatać wielką dziurę w zakresie edukacji seksualnej.

Nasza-Klasa zdominowała rynek serwisów społecznościowych w Polsce. Fotka nieco straciła, Grono straciło ogromnie, a jak z epulsem? I jak chcecie walczyć z NK o młodego użytkownika? Funkacjami, wyglądem, czym?

To prawda Nasza-klasa to gigant. Jednak każdy „monopol” rodzi dynamiczną i innowacyjną alternatywę. To my. Wszystkie serwisy społecznościowe w naszej grupie tracą. Nasza-klasa stoi przed dylematem „co teraz?” – prawdziwe zaangażowanie i potencjał do monetyzacji (ruch) generuje młody użytkownik. Obserwując kroki Naszej-Klasy widzimy, że dostosowuje swój produkt do młodszego użytkownika, im więcej przybędzie rozrywkowych funkcjonalności tym bardziej tracić będzie użytkowników starszych. Jest to jak się wydaje dość duży problem Naszej-Klasy. epuls.pl to wynik wieloletniej pracy z użytkownikami i dostosowanie go do ich potrzeb, posiadamy funkcjonalności i systemy których praktycznie nie da się skopiować bez naszego know-how. epuls.pl jako produkt i jako model biznesowy nie ma sobie równych. Zadanie jakie przed nami stoi to pokazać tą „alternatywę” młodym ludziom. Pokazać, że umiemy się z nimi komunikować, że jesteśmy serwisem dynamicznym, nowoczesnym i odważnym. Naszą drogą pozyskania młodego użytkownika jest budowa atrakcyjnej, progresywnej marki.

Epuls.pl nie był i nie jest największą społecznością ale zawsze miał świetny model biznesowy. Wirtualne pieniądze, jako pierwszy w Polsce wprowadził wirtualne prezenty. Jako jeden z nielicznych serwisów o takim zasięgu utrzymywał się nie z reklam, ale z wpływów i opłat od użytkowników. Coś się w tym zakresie zmieni?

To prawda, nasza wirtualna ekonomia to model bardzo efektywny. Cała branża – również światowa – zastanawia się nad kwestią monetyzacji. My wiemy jak to robić i robimy to efektywnie. Choć oczywiście zdecydowaliśmy się na dywersyfikacje przychodów i mamy reklamy na serwisie to jednak ich ilość i rodzaj staramy się utrzymać na znośnym poziomie. Inwestujemy jednak w wiedzę w zakresie działań niestandardowych oraz wykorzystujących potencjał użytkowników w zakresie marketingu szeptanego, czy marketingu doświadczeń. Będziemy włączać marki w życie naszych użytkowników.

Zmiany jakie nastąpią w kolejnych miesiącach to wzmocnienie naszego systemu wirtualnej ekonomii. Zastosujemy nowe bardzo innowacyjne narzędzia, które będąc atrakcyjne dla użytkowników wzmocnią nasz model biznesowy.

W nowej wersji sygnalizujecie pojawienie się Rock’ad’Roll. Co to jest, jak działa i jakie wiążecie z tym plany.

Rock’ad’Roll to szykowana przez nas rewolucja. Będzie to całkowicie nowy i bardzo innowacyjny system obrotu pulsarami który pozwoli użytkownikom serwisu na zarabianie wirtualnych pieniędzy. Szczegółów na razie nie mogę zdradzić. W każdej społeczności są liderzy, system pozwalający zarabiać spowoduje, że liderzy ci osiągną realne korzyści ze swojego zaangażowania i talentu. Będzie to również dodatkowa, bardzo silna motywacja dla innych użytkowników aby poszukiwać ciekawych sposobów wykorzystania naszego systemu. Wkrótce będziemy o tym mówić szerzej, jestem pewny, że pomysł ten będzie szeroko komentowanym zjawiskiem innowacji w social mediach.

Dziękuję za rozmowę.

www.epuls.pl

Podobne wpisy:

  1. społeczności w grudniowym megapanelu
  2. wirtualne kwiaty, czyli jak epuls wzoruje się na facebooku
  3. Epuls.pl bojkotuje IE 6. Póki co delikatnie
  4. Epuls ocenia nauczycieli


Komentarzy: 2 dla “Epuls.pl ogłasza rewolucję i wprowadza Rock’ad’Rolla”

  1. 1 Rewolucja na epuls.pl - o społecznościach  2009-05-14, o godzinie 17:44

    [...] Rozmowa ze mną w adMagazine: http://admagazine.pl/…; [...]

  2. 2 Rewolucja na epuls.pl - o społecznościach  2009-05-14, o godzinie 17:53

    [...] ze mną w adMagazine: http://admagazine.pl/…; Tagi: admagazine, internetstandard, marcin szeląg, michał [...]


Zostaw komentarz