O słuchaniu książek czyli Audioteka.pl

Dodano: 2008-11-26 | Autor: Arek Bilski | Tagi: , , , , , | Komentarzy: 1 »

Czytanie książek to dla wielu przyjemność na którą coraz trudniej sobie pozwolić. Nie ze względu na ceny książek, ale na czas, którego jak zawsze brakuje. I to brakuje coraz bardziej. Rozwiązaniem, przynajmniej częściowym, mogą być audiobooki. O tym i kilku innych sprawach związanych z “słuchaniem książek” rozmawiamy z Marcinem Beme, jednym z twórców Audioteki.pl

Czas spędzony z dobrą książką to – przynajmniej dla mnie – przyjemność z górnej półki. Niestety słowo “czas” nabiera tu specyficznego znaczenie. Jest go coraz mniej. Mam taką zakładkę w przeglądarce, gdzie wrzucam co ciekawsze nowości rynkowe, linki do księgarni itp. Jak wielu łudzę się, że kiedyś w końcu znajdę chwilę… Rozwiązaniem na brak czasu mogą być audiobooki, czyli książki zapisane w formacie audio. Można ich słuchać w samochodzie (zamiast kolejnych irytujących wiadomości, polecam!), na odtwarzaczu mp3, telefonie komórkowym etc. Co ciekawe, początkowo audiobooki nie były skierowane do osób z wiecznym deficytem czasu, ale dla osób niewidomych lub mających problemy z czytaniem, np. ze względu na podeszły wiek.

Niespełna miesiąc temu wystartował serwis internetowy zajmujący się dystrybucją audiobooków – Audioteka.pl. Za projektem stoi spółka MDPL, założona przez K2 Internet S.A. oraz Maxioma Sp. z o.o. Audioteka.pl to rodzaj internetowej księgarni z różnymi audiobookami. Znajdziemy tam bajki dla dzieci, kryminały, poradniki, książki historyczne, poezje i wiele innych. W tej chwili z serwisu można pobrać około 200 pozycji, ale według deklaracji pod koniec kolejnego roku liczba ta ma wzrosnąć do dwóch tysięcy. Wśród nagrań książek dostępnych w Audiotece są takie, do których głosu użyczyli czołowi polscy artyści, jak choćby Jerzy Stuhr, Zbigniew Zapasiewicz, Krzysztof Kolberger, Jan Englert, Wiktor Zborowski, Marian Opania czy Krzysztof Globisz.

O planach i przyszłości serwisu Audioteka.pl opowiada Marcin Beme ze spółki MDPL:

AB: Czy robiliście jakieś badania i analizy rynku pod kątem zapotrzebowania na takie usługi? Jak szacujecie rynek i możliwości w tym zakresie?

Marcin Beme: Rynek audiobooków w Polsce ma szansę urosnąć do poziomu krajów zachodnich i choć droga do tego jest jeszcze długa, zewsząd płyną dobre sygnały. W 2003 roku dostępnych było na rynku 60 audiobooków, w 2006 r. już około 200 tytułów a pod koniec zeszłego roku ponad 600. W samym 2008 roku według prognoz ma przybyć ponad 250 nowych audiobooków. Średnie nakłady jednego tytułu rosły od 500 sztuk w 2003 roku do 3 tys. w 2007 r. Rynek audiobooków w Polsce w 2008 r. szacowany jest na około 6,5 mln PLN (czyli niecały 1% tego co w Niemczech) przy łącznej sprzedaży do września 2008 r. ponad 280 000 egzemplarzy audiobooków. W tym roku aż 50% wzrost sprzedaży odnotowały – internetowa księgarnia Merlin.pl, sieć Empik i warszawski Traffic a nawet 70% wzrost – księgarnia z audiobookami www.dosluchania.pl. Prognozy mówią o wzroście wartości tego rynku do ponad 40 mln PLN już około 2010 roku (czyli niecałe 5% tego co w Niemczech).

W ostatnim czasie w Polsce coraz częściej premierze książki drukowanej towarzyszy premiera audiobooka, co w krajach zachodnich jest niemal regułą. Tak było m.in. w przypadku ostatniej części przygód Harry’ego Pottera oraz najnowszej książki Jerzego Pilcha „Marsz Polonia”, który to audiobook dzisiaj razem z premierą audioteka.pl ma swoją premierę internetową.

AB: Jakie są cele na najbliższy okres? Jakie chcecie osiągnąć obroty w kolejnym roku lub jaką liczbę transakcji?

MB: Chcemy osiągnąć 1000 – 1500 pobrań per tytuł klasy A (klasa A to dobry tytuł).

AB: Czy chcecie się skupić na “nowościach” czy też interesuje was “odkurzanie” starych książek i udostępnianie ich w postaci audiobooków?

MB: Interesuje nas i jedno i drugie. Każde ma inne zalety i mocne strony – nowości to przeważnie bestsellery; starocie to klasyki, niezapomniane wykonania, rzeczy niepowtarzalne itp.

AB: A jak wygląda w tym drugim przypadku problem praw autorskich?

MB: Zagadnienie praw autorskich jest zawsze takie samo. Trzeba prawa posiadać, żeby móc sprzedawać na polu jakim jest internet / komórki. W przypadku rzeczy starych jest to o tyle bardziej skomplikowane, że właściciele poszczególnych praw mogą być trudni do odnaleziona – bo często brak odpowiedniej dokumentacji lub długo trwa dotarcie do odpowiednich osób.

AB: Ile osób liczy zespół Audioteki?

MB: 11 i rośnie… :)

AB: Jak zamierzacie się promować? Planujecie jakąś kampanię reklamową czy będą to działania innego rodzaju?

MB: Wokół audiobooków trzeba wytworzyć modę – modę na audiobooki. Nie jest to łatwe ale możliwe, tak więc na pewno bardzo intensywnie będziemy się reklamować i promować.

Podobne wpisy:

  1. Moda na programy afiliacyjne trwa


Komentarzy: 1 dla “O słuchaniu książek czyli Audioteka.pl”

  1. 1 M.Seroczyńska  2009-08-26, o godzinie 21:28

    Znakomity pomysł! Również dla dzieci i dorosłych osób mających problemy z widzeniem, słabowidzących i niewidomych


Zostaw komentarz